Ciasto marchewkowe bez mąki – wersja fit

Wiecie na pewno, że nie ma przepisów odchudzających. Są za to takie, które nam nie zaszkodzą i będą zdrową alternatywą dla paczki chipsów czy słodkiej, mlecznej czekolady. Nie odkryję Ameryki, twierdząc, że być trendy to teraz być fit i healthy (swoją drogą to chyba moje ulubione hashtagi), ale w zasadzie, co w tym złego, że zależy nam na dobrym samopoczuciu i lepszym zdrowiu? NIC, bo jak to mówią „w zdrowym ciele, zdrowy duch”.

Wychodząc więc naprzeciw oczekiwaniom niektórych czytelników i mojego, najwierniejszego En., dla którego dzień bez ćwiczeń jest dniem straconym, a który powoli zaczął odrzucać wszystkie serwowane mu pyszności (rogaliczki, naleśniczki, serowe zapiekanki) powstał ten przepis. Ucieszy on zapewne każdego, kto liczy kalorie szybciej niż drobne w portfelu, a i nie wzgardzą nim osoby, które z jadłospisu pozbywają się mąki – umieszczam go więc z nadzieją, że przepis na ciasto marchewkowe w wersji fit na stałe zagości w Waszej kuchni.

Składniki:

  1. płatki owsiane górskie (1,5 szklanki),
  2. marchew (0,5 kg, czyli 4 duże marchewki – po starciu 2 szklanki),
  3. jajka (4 szt.),
  4. orzechy włoskie lub inne dodatki (1 szklanka obranych – 100 gramów),
  5. miód (3 lub 4 łyżki),
  6. olej (3 łyżki),
  7. proszek do pieczenia (1 płaska łyżeczka),
  8. cynamon (ok. 1,5 łyżeczki),
  9. sól (szczypta).

Sposób przygotowania: 

  1. Płatki górskie wrzucam do wysokiego pojemnika i blenduje na „mąkę” – u mnie nie była ona całkiem gładka, ale ciasto i tak wyszło. Marchew trę na najmniejszych oczkach. Jeśli ma dużo soku – odsączcie – moja do najbardziej soczystych nie należała, więc oprócz starcia, nie zrobiłam z nią nic.
  2. Żółtka oddzielam od białek. Białka ubijam mikserem ze szczyptą soli.
  3. Do piany kolejno wrzucam po jednym żółtku i mieszam delikatnie łyżką. Dodaję: zmielone płatki górskie, marchew, olej, miód, proszek do pieczenia i cynamon. Mieszam. Na samym końcu dodaję orzechy włoskie lub inne bakalie.
  4. Ciasto przelewam do wąskiej foremki*, wysmarowanej masłem lub margaryną i obsypanej bułką tartą – nie miałam pewności, czy ciasto nie będzie przywierać do moich foremek**.
  5. Pieczemy przez mniej więcej 60 min, z tym, że przez ostatnie 10 sprawdzamy, czy nie jest już gotowe (kwestia piekarnika). U mnie grzanie góra-dół w temperaturze 160 stopni.

*Masy wystarczyło mi na dwie wąskie foremki, jedną o wymiarach 30x10x7 (cm) i drugą 15x10x7 (cm), wypełnione mniej więcej na wysokość 4 cm. Ciasto wyrasta tylko odrobinę.

**Możecie je upiec także w zwykłej, szerszej brytfance – ciasto wyjdzie płaskie, świetnie do pokrojenia w romby.

fitciastomarchewkowe-zmiksujto

Z podanej ilości składników wyszło mi ok. 35 porcji ciasta. Jest ono wilgotne w środku (nawet po kilku dniach), odpowiednio słodkie i pięknie pachnące cynamonem. A pomimo płatków owsianych i orzechów włoskich, które są bardzo kaloryczne (100 gramów orzechów to prawie 600 kcal!!) to w jednym kawałku znajduje się ich jedynie 60 kcal.

A jaki jest Wasz ulubiony przepis na ciasto marchewkowe? W sieci znajdziecie ich miliony – swój przygarnęłam jakiś czas z temu z fitnessowych „grup wsparcia”, ale po pierwszym pieczeniu ciasto mi nie leżało – niesłone, niesłodkie, takie bardzo nijakie. Przepis dopracowałam, upiekłam, ucieszyłam kogo trzeba i dodaję. Smacznego!

Reklamy

Masło z orzechów włoskich

Cały sierpień starałam się trzymać postanowienia, że nie będę sięgać po słodycze – tak często oczywiście, jak robię to zwykle. Zamieniałam je na różnego rodzaju przekąski, sięgałam po owoce, byle tylko nie kupować i nie jeść tego, co ani nie pomaga moim zębom, ani tym bardziej pupie…

Najlepszym zamiennikiem okazało się być chrupkie żytnie pieczywo posmarowane masłem orzechowym i uzupełnione bananem. Zajadałam się nim w takich właśnie kryzysowych momentach. Ostatnio postanowiłam znowu uraczyć się tymże zamiennikiem i zrobiłam własne masło orzechowe, o które ciężko w supermarketach. Jeśli również macie ochotę go spróbować, bierzcie przepis na masło z orzechów włoskich!

omm

Składniki:

  1. orzechy włoskie (35 dag łuskanych),
  2. płynny miód (2 łyżeczki lub więcej),
  3. masło (2 łyżki),
  4. sól (wedle uznania),
  5. gorąca woda (ok. 1/3 szklanki).

Sposób przygotowania:

  1. Orzechy* obieramy z łupinek i mielimy w maszynce do orzechów. Jeśli takiej nie macie, posiekajcie je drobno.
  2. Całość przekładamy do dużej miski lub wysokiego pojemnika, solimy wedle uznania, dodajemy masło, miód i zalewamy wszystko ciepłą wodą.
  3. Blendujemy do czasu uzyskania odpowiedniej konsystencji, co chwilę wyłączając blender i mieszając wszystko łyżką.

*Upewnijcie się najpierw, czy Wasze orzechy nie są gorzkie – ich smaku nie poprawi już miód.

food-nature-autumn-nuts

4. Kalorie: w całości znajduje się ok. 2400 kcal.  To naprawdę bardzo dużo, w moim przypadku to trochę więcej, niż dziennie zapotrzebowanie na kalorię. Warto jednak sięgać po orzechy, ponieważ w ponad 50% złożone są z tłuszczów  i zawierają bardzo dobrej jakości białko – przede wszystkim jednak, jeśli nie jadamy ryb, zapewnią nam odpowiednią dawkę kwasów omega-3.

Jeśli lubicie zdrowe zamienniki codziennych dodatków do śniadań czy deserów, to myślę, że właśnie ten, spełni całkowicie Wasze oczekiwania. Smacznego! :)

 

Waniliowe mascarpone z jeżynami

Wszystkie koktajle mogą być deserem, ale nie każdy deser będzie koktajlem. Dzisiaj przygotowałam coś specjalnego – tak w zasadzie bez okazji, żeby ucieszyć czymś rodzinę. Skład świetny, wygląd fajny, a smak po prostu obłędny. Nie wahajcie się, próbujcie!

Deser składa się z trzech warstw, a robiąc go zainspirowałam się wyglądem włoskiego tiramisu. Niewątpliwie, jednym z podstawowych składników będzie tu serek mascarpone. Każdy też ma w swojej głowie taką szufladę, w której lądują smaki dzieciństwa. Do mojej szufladki wpadły jeżyny – do tej pory pamiętam, gdy jako dziecko, z garnuszkiem w ręce, dziarsko podążałam za dziadkiem, żeby zerwać te owoce, dostarczyć babci i zjeść utarte z cukrem. Pycha! Połączone smaki dały deser idealny, wpisujący się w moje miłe, dziecięce wspomnienia.

Warstwa pierwsza:

1. orzechy włoskie (ok. 1,5 szklanki łuskanych).

Warstwa druga:

Bez tytułu

1. serek mascarpone (1 opakowanie),

2. żółtko (1 sztuka),

3. aromat waniliowy (ok. 3 krople),

4. cukier waniliowy (2 płaskie łyżeczki),

5. cukier brązowy lub biały (ok. 3 łyżek – ale jest to kwestia indywidualna).

Warstwa trzecia:

jlcb

1. jeżyny – lub jakieś inne sezonowe owoce, np. truskawki, maliny lub jagody (2,5 szklanki),

2. lód w kostkach (4 sztuki),

3. cukier brązowy lub biały (1 łyżka – ja dodałam, bo jeżyny były wyjątkowo kwaśne),

4. cukier waniliowy (opcjonalnie – u mnie 1/2 łyżeczki).


Sposób przygotowania:

1. Warstwa pierwsza: orzechy włoskie (bądź laskowe) obieramy i siekamy na drobniejsze, ale nie całkiem drobne kawałki. Możemy je uprażyć na suchej, teflonowej patelni – ja, co prawda, tego nie zrobiłam, bo nie przepadam za takim smakiem, ale jest taka opcja.

2. Warstwa druga: mascarpone przekładamy do szklanej miski, dodajemy żółtko (bez białka) i resztę składników. Miksujemy (tym razem za pomocą miksera), do momentu połączenia się masy i rozpuszczenia cukru.

3. Warstwa trzecia: jeżyny obieramy z szypułek, myjemy i przekładamy do wysokiego naczynia. Miksujemy (teraz blenderem) z lodem, dodając, w razie potrzeby, cukier.

4. Porcje: podane składniki wystarczą na ok. 5 porcji.

5. Sposób nakładania: Wybieramy kieliszek lub niską szklankę. Do każdego naczynia nakładamy średnio 2,5 łyżki orzechów. Później delikatnie łyżką wykładamy krem (ok. 3 łyżki) i staramy się go równomiernie rozprowadzić (najlepiej kolistymi ruchami, dołem łyżki). Trzecią warstwę możemy zarówno przełożyć łyżką, jak i przelać – całość przyozdobić świeżymi owocami.

6. Sposób podania:

11805808_908699655858567_1182587161_n 11824032_908699665858566_1743329984_n

7. Kalorie: w jednej porcji znajduje się ok. 310 kcal.

8. Cena: jest mi ją bardzo trudno określić w tym przypadku, bo właściwie wszystkie potrzebne rzeczy miałam już w domu. Cena serka mascarpone to ok. 5 zł, a sezonowych owoców ok. 10 zł/kg. Myślę więc, że za całość (5 porcji) kosztowałaby mniej więcej 20 zł.

Smacznego!