Kruche ciastka – podstawowy przepis

Ostatni tydzień przed świętami to dla mnie czas sprzątania – do kuchni za to „wprowadza się” mama, bo to ona dba o każde postawione na świątecznym stole danie. Moje zadania zwykle kończą się na krojeniu sałatek, próbowaniu mas, domowego pasztetu i… smarowaniu brytfanek. Ot, taka już moja domowa rola.

Aby jednak kulinarnie się wyżyć, co dwa dni stawiałam na swoim studenckim stole słodkie wypieki, które (ku mojej ogromnej radości) znikały w ekspresowym tempie. Szczególnie smaczne i super szybkie w przygotowaniu okazały się kruche ciasteczka, które smakiem przypominają znane na pewno każdemu „Łakotki”.

Ciacha są na tyle proste, że bez problemu można przygotować je ze swoimi dziećmi, które od małego pchają rączki do ugniatania ciasta (w moim przypadku były to zwykle kupki piasku, gliny i wody). Z dodatkiem kolorowych foremek o różnorodnych zwierzakowo-kwiatuszkowych kształtach na pewno zapewnicie im zabawę na długą chwilę.

Składniki na ok. 40 ciastek:

  1. mąka pszenna (200 g – szklanka z „czubkiem”),
  2. masło (125 g),
  3. cukier puder (3 lub 4 łyżki),
  4. cukier waniliowy (3 płaskie łyżeczki),
  5. jajko (1 szt.),
  6. sól (szczypta),
  7. mleko i cukier – do pomalowania ciastek i posypania.

Sposób przygotowania:

  1. Mąkę przesiać przez sitko, posolić. Dodać cukier waniliowy i cukier puder.
  2. Masło trzymać w lodówce do czasu użycia – pokroić w mniejsze kostki i dodać do mąki, dodać jajko.
  3. Zagniatać do czasu połączenia wszystkich składników.
  4. Rozwałkować na grubość ok. 4 mm.
  5. Wycinać ciastka foremką (u mnie o średnicy 4 cm). Ścinki zbierać i zagniatać ponownie, rozwałkować itd., do czasu skończenia ciasta.
  6. Ciastka ułożyć na papierze do pieczenia – pomalować mlekiem lub rozkłóconym jajkiem i posypać cukrem.
  7. Piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku, przez 15 minut. Jeśli ciastka są malutkie (śr. 2 cm) znacznie krócej, ok. 9 min.

dav

W wersji dla dzieci można ominąć posypywanie cukrem i zaopatrzyć się w lukrowe pisaki.

Kalorie: jedno ciastko ma ok. 40 kcal.

Dziecinnie proste, bardzo kruche i super smaczne. Spróbujcie koniecznie!

Reklamy

Proste i szybkie w przygotowaniu pierniczki

Nie mogę uwierzyć, że do Świąt zostało już tylko 2 dni!! Kiedy to minęło – nie mam pojęcia. Zginęłam w kurzu, niepotrzebnych szpargałach w szafkach, starych ubraniach (które kiedyś trzeba było wyrzucić) i innych domowych obowiązkach.

Z racji jednak faktu, że ubieranie choinki i zdobienie domu przypadło mi wyjątkowo na niedzielę, dzisiaj znalazłam czas, by umieścić tu znakomity przepis na domowe, bardzo szybkie i bardzo proste pierniczki. Jeszcze dwa dni, zdążycie je upiec – nie muszą leżeć, bo już na następny dzień są wyśmienite. Spróbujcie!

Składniki:

  • płynny miód (300 gramów),
  • margaryna (120 gramów),
  • mąka pszenna tortowa (3,5 szklanki),
  • cukier puder (1/2 szklanki),
  • soda oczyszczona (2 łyżeczki),
  • sól (1/4 łyżeczki),
  • ciemne kakao (płaska łyżka),
  • przyprawa do piernika (4 płaskie łyżki),
  • 1 jajko.

Sposób przygotowania:

  1. Do garnka wlać miód i włożyć margarynę, rozpuścić i gotować na małym ogniu (ok. 5 minut), co chwilę mieszając. Odstawić do ostygnięcia na bok lub wystawić pod przykryciem na zewnątrz. Miód musi być chłodny, ale nadal płynny.
  2. Mąkę przesiać przez sitko. Dodać cukier puder, sodę, sól, kakao i przyprawę do piernika. Wymieszać.
  3. Przestudzony miód z margaryną wlać do suchych składników, wbić jajko. Mieszać dużą łyżką do czasu połączenia masy. Resztę wyrobić ręką (ciasto niestety przylepia się mocno do dłoni), do momentu aż będzie miękkie i elastyczne.
  4. Wyrobioną masę schować do lodówki na 10/15 minut, znacznie lepiej będzie można je później wałkować.
  5. Stolnicę lub blat mocno podsypać mąką, wałek również. Ciasto można jeszcze chwilę jeszcze wyrobić, podzielić na 2 części i rozwałkowywać na grubość od 3 do 5 mm.
  6. Wykrojone pierniczki układać na brytfannie wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując między nimi odległości.
  7. Ścinki połączyć w całość i wałkować do skończenia.
  8. Piec w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku. Malutkie (np. widoczne na zdjęciu gwiazdki) piekłam maksymalnie 5 minut, większe ok. 7 minut. Najlepiej jednak obserwować kiedy wyrosną i kiedy brzegi staną się lekko ciemniejsze niż środek – wyciągnąć.

Z moich, mniejszych i większych foremek wyszło ok. 100 pierniczków.

IMG_0153.JPG

Pierniczki robi się błyskawicznie, na pewno więc znajdziecie jeszcze chwilę, żeby zdążyć upiec je na te Święta, może nawet przystroić nimi choinkę. Absolutnie polecam i życzę smacznego! : )

 

Czekoladowo-korzenne muffinki

Do upieczenia muffinek podchodziłam kilka razy. Robiłam rozeznanie, w czym je upiec, jak je zrobić, jakie dodatki będą do tego najlepsze. W końcu znalazł się i przepis, i odpowiednie formy i wystarczający zapał, by wreszcie się za nie zabrać. Najlepsze są na drugi lub nawet trzeci dzień, miękkie i przyjemnie wilgotne, chociaż bezpośrednio po upieczeniu mają chrupką skórkę i znakomicie smakują z mlekiem.

W Internecie przepisów jest miliony. Swój odkopałam gdzieś w szafce z przepisami po babci, w zeszycie, który miał mi służyć w przyszłości. Nie wiem, czy jest z jakiegoś „Poradnikami Domowego” czy może zasłyszany w radiu lub od sąsiadki, ale się przydał, więc umieszczam. Nie jest to też przepis bazowy (ale na pewno kiedyś taki zrobię), bo wiedziałam, że chcę muffinki czekoladowe, najlepiej z jakimś świątecznym dodatkiem – stąd miód i przyprawa do piernika.

Składniki:

  1. mąka (1,5 szklanki),
  2. cukier (1/2 szklanki lub więcej),
  3. proszek do pieczenia (2 łyżeczki),
  4. cukier waniliowy (1 łyżeczka),
  5. kakao (3 łyżki),
  6. mleko (1 szklanka),
  7. olej roślinny (1/4 szklanki),
  8. jajka (2 małe lub 1 duże),
  9. przyprawa do piernika (3 łyżki)*
  10. miód (najlepiej płynny, 1 łyżka),
  11. sól (szczypta).

* może to być także wasza kompozycja, zmielony cynamon z kardamonem czy goździkami. Osobiście spróbowałam obu wersji i obie wychodzą smacznie.


Przygotowanie:

  1. Do miski wsypać wszystkie suche składniki (mąkę, cukier, proszek do pieczenia, cukier waniliowy, kakao, przyprawę do piernika, sól) i wymieszać.
  2. Uzupełnić składnikami mokrymi (mleko, olej, jajka, miód).
  3. Całość wymieszać ręcznie do momentu połączenia składników (ok. 2 minuty). Wcale nie trzeba do tego miksera.
  4. Ciasto przelewać do papilotek papierowych lub silikonowych (te polecam szczególnie, bo muffinki wyrastają „w górę”, a nie rozlewają się na boki. Dodatkowo masa do nich nie przywiera) na 2/3 wysokości. W środek możemy wrzucić dowolne dodatki: kostkę czekolady, pokrojone daktyle, orzechy, rodzynki, ale nie jest to konieczność.
  5. Zdobimy lukrem lub posypujemy cukrem pudrem.

Z podanych porcji wychodzi od 15 do 18 muffinek. Najlepiej przechowywać je w pudełku lub zostawić na talerzu i włożyć do większej reklamówki.

na bloga

Kalorie: jedna taka babeczka ma od 100 do 150 kcal.

W muffinach urzekły mnie nie tylko ich wygląd, smak czy szybki sposób przygotowania. Najfajniejsze jest to, że można do nich wrzucić wszystko to, co na co się ma ochotę. Można je także zrobić wytrawnie i na słodko. Ja jestem maniakiem słodyczy, chociaż chciałabym jeszcze wypróbować jakąś ich dietetyczną propozycję.

A co Was najbardziej urzeka w muffinkach? Dajcie znać tutaj lub na facebooku!