Koktajl z ciemnych owoców

Na sklepowych półkach coraz więcej owoców – bardzo mnie to cieszy, bo nadeszła wiosna, więc chcemy jeść kolorowo, owocowo i przede wszystkim lekko. Patrząc jednak na napakowane chemią wielkie, idealne wręcz truskawki nadal sięgam po ich mrożone odpowiedniki. Im bardziej napakowany chemią owoc, tym piękniej wygląda – nie oszukujmy się. Mrożenie to więc sposób na to, by te najpyszniejsze owoce jeść też poza sezonem. W domu zawsze mam kilka woreczków mrożonych truskawek, jeżyn, malin. We Wrocławiu sięgam natomiast po to, co dostępne jest w sklepach.

mrożone owoce zmiksuj to.jpgW paczkę owoców zaopatrzyłam się w Lidlu (z którym jestem teraz niemal po sąsiedzku), gdzie jakiś czas temu trwała promocja na mrożonki. Za 750 g owoców leśnych zapłaciłam 6,50 zł (regularnie to ok. 8,50 zł), więc cena była bardzo atrakcyjna. W tym samym czasie sprawdziłam, ile kosztują ich świeże odpowiedniki. Za 250 g przyjdzie nam zapłacić aż 7 zł. Z czysto ekonomicznych przyczyn sięgam więc po owoce mrożone, z utęsknieniem czekając na ich sezon.

Z racji faktu, że już dawno nie było tu żadnego lekkiego koktajlu, umieszczam przepis na pyszne smoothie z mrożonych owoców leśnych. Często go powtarzam, bo przygotowany jest w minutę, doskonale smakuje i może zastąpić jeden posiłek w ciągu całego dnia – taki jest syty!

Składniki na 4 porcje koktajlu:

1. 2 szklanki mrożonych owoców leśnych (skład: maliny, jagody, porzeczka czarna i czerwona, jeżyny),

2. 1,5 banana,

3. pół małej cytryny,

4. miód (3 łyżki),

5. woda mineralna (1 szklanka).

Sposób przygotowania:

  1. Owoce mrożone zalać wodą.
  2. Dodać pokrojony w plastry banan, sok z cytryny lub pół obranej cytryny.
  3. Zmiksować z dodatkiem miodu.

Koktajl najlepiej smakuje zmrożony, dlatego takich też owoców użyłam.

koktajl z ciemnych owoców.jpg

Kalorie: porcja smoothie (250 ml) zawiera ok. 100 kcal.

Koktajl pięknie się prezentuje i tak samo smakuje. Zdjęcia to zasługa Marysi z bloga Glam & Curvy, która podobnie jak ja zachwycała się jego smakiem. Spróbujcie koniecznie!

Reklamy

Domowa babka wielkanocna

Pewnie nie pisałabym dzisiaj postu, gdyby nie fakt, że po fejsbukowej tablicy plączą mi się jeszcze zapytania o przepis na babkę. Podobnie zresztą sprawa wygląda na kulinarnych grupach, gdzie amatorów gotowania tylu, co specjalistów. Nie nazwę się już amatorem, ale specjalistą też nie jestem, za to ponad wszystko lubię sprawdzone receptury.

Uwzględniając, że post będzie „na czasie”, umieszczam tu przepis na domową babkę wielkanocną. Zajadałam się nią jako dziecko, zajadam się i teraz, bo jest prosta w przygotowaniu, wilgotna i bardzo smaczna. Piszę ją zresztą nie tylko dla Was, ale i dla siebie, bo przepis przechowujemy w domu, w pięknym, starym babcinym zeszycie – pochlapanym aromatem do ciasta, pokropionym kremem, z rozmazanym tuszem. Mam do niego duży sentyment, chociaż jako dziecko, zamiast przyglądać się babcinym czarom, wolałam zamalowywać w tym zeszycie kredką jak największą ilość kartek. Teraz mogę tylko żałować i bacznie przyglądać się mamy gotowaniu :).

Składniki:

1. jajka (4 szt.),
2. cukier (3/4 szkl.),
3. masło lub margaryna (1/3 kostki),
4. mąka pszenna tortowa(1 szkl.),
5. proszek do pieczenia (1 łyżeczka),
6. cukier waniliowy (1 łyżeczka),
7. szczypta soli,

8. masło lub margaryna (1 łyżeczka) – do wysmarowania formy,
9. bułka tarta (ok. 1 łyżki) – do obsypania formy.

Sposób przygotowania:

1. Masło rozpuścić i odstawić do ostudzenia.
2. Przygotować foremki – wysmarować je masłem lub margaryną i dokładnie obsypać bułką tartą.
3. Wszystkie składniki sypkie rozłożyć do mniejszych naczyń – to uprości przygotowanie babki. Żółtka oddzielić od białek. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia.
3. Białka ubić ze szczyptą soli, dodać cukier, żółtka, cukier waniliowy, mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Wlać przestudzone masło, cały czas miksując.
4. Piec w 160 stopniach, grzanie góra-dół, przez ok. 35 minut.

IMG_20160325_083549.jpg

Chętnie rozkroiłabym babkę, ale w moim domu hołduje się tradycji – dzisiaj Wielki Piątek, więc post ścisły, żadne smakołyki nie wchodzą w grę.

Mam nadzieję, że przepis Wam się przyda i że kiedyś sami zapiszecie go w swoich domowych zeszytach kulinarnych. Smacznego!

Kruche ciastka – podstawowy przepis

Ostatni tydzień przed świętami to dla mnie czas sprzątania – do kuchni za to „wprowadza się” mama, bo to ona dba o każde postawione na świątecznym stole danie. Moje zadania zwykle kończą się na krojeniu sałatek, próbowaniu mas, domowego pasztetu i… smarowaniu brytfanek. Ot, taka już moja domowa rola.

Aby jednak kulinarnie się wyżyć, co dwa dni stawiałam na swoim studenckim stole słodkie wypieki, które (ku mojej ogromnej radości) znikały w ekspresowym tempie. Szczególnie smaczne i super szybkie w przygotowaniu okazały się kruche ciasteczka, które smakiem przypominają znane na pewno każdemu „Łakotki”.

Ciacha są na tyle proste, że bez problemu można przygotować je ze swoimi dziećmi, które od małego pchają rączki do ugniatania ciasta (w moim przypadku były to zwykle kupki piasku, gliny i wody). Z dodatkiem kolorowych foremek o różnorodnych zwierzakowo-kwiatuszkowych kształtach na pewno zapewnicie im zabawę na długą chwilę.

Składniki na ok. 40 ciastek:

  1. mąka pszenna (200 g – szklanka z „czubkiem”),
  2. masło (125 g),
  3. cukier puder (3 lub 4 łyżki),
  4. cukier waniliowy (3 płaskie łyżeczki),
  5. jajko (1 szt.),
  6. sól (szczypta),
  7. mleko i cukier – do pomalowania ciastek i posypania.

Sposób przygotowania:

  1. Mąkę przesiać przez sitko, posolić. Dodać cukier waniliowy i cukier puder.
  2. Masło trzymać w lodówce do czasu użycia – pokroić w mniejsze kostki i dodać do mąki, dodać jajko.
  3. Zagniatać do czasu połączenia wszystkich składników.
  4. Rozwałkować na grubość ok. 4 mm.
  5. Wycinać ciastka foremką (u mnie o średnicy 4 cm). Ścinki zbierać i zagniatać ponownie, rozwałkować itd., do czasu skończenia ciasta.
  6. Ciastka ułożyć na papierze do pieczenia – pomalować mlekiem lub rozkłóconym jajkiem i posypać cukrem.
  7. Piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku, przez 15 minut. Jeśli ciastka są malutkie (śr. 2 cm) znacznie krócej, ok. 9 min.

dav

W wersji dla dzieci można ominąć posypywanie cukrem i zaopatrzyć się w lukrowe pisaki.

Kalorie: jedno ciastko ma ok. 40 kcal.

Dziecinnie proste, bardzo kruche i super smaczne. Spróbujcie koniecznie!

Ciastka francuskie ze szpinakiem

Szpinak to ostatnio jeden z moich faworytów żywieniowych. Wiadomo, że najlepiej smakuje w towarzystwie kremowej śmietanki, fety lub gorgonzoli, ale takie zestawienie zawsze niesie ze sobą za dużo kalorii. A skoro wiosna tuż, tuż i czuję ją w kościach, to staram się, by było zdrowo i smacznie, tylko od czasu do czasu pozwalając sobie na jakieś mniej dietetyczne odstępstwa.

Jeśli jeszcze nie wiecie, szpinak to prawdziwa bomba dla naszego zdrowia. Po pierwsze – ma mało kalorii – w 100 gramach jest ich tylko 16! Poza tym to źródło żelaza, przeciwutleniaczy, kwasu foliowego i witamin z grupy B. Wiadomo, że najwięcej tych prozdrowotnych składników znajdziemy w jego nieprzetworzonej wersji, dlatego (jeśli jeszcze nie próbowaliście) odsyłam Was do jednego z moich ulubionych przepisów na zielony koktajl, czyli do szpinakowego smoothie. A potem już tylko, skoro kuchnia rozgrzana, do pieczenia ciastek francuskich ze szpinakiem.

Składniki:

  • na ciastka:

  1. ciasto francuskie (opakowanie),
  2. szpinak mrożony (opakowanie 250 g),
  3. czosnek (2 ząbki),
  4. cebula (średnia),
  5. przyprawy: sól, pieprz, chili,
  6. masło,
  7. jajko,
  8. czarnuszka (opcjonalnie).
  • na dip:

  1. jogurt naturalny (1 opakowanie, ok. 125 ml),
  2. sól, pieprz (szczypta i 1/3 łyżeczki),
  3. koperek (ok. 10 łodyżek),
  4. cytryna (łyżka).

Sposób przygotowania:

  • Szpinak wyłożyć do miski i rozmrozić. Wycisnąć z nadmiaru wody.
  • Cebulę pokroić na drobną kostkę, czosnek posiekać lub przecisnąć przez praskę. Smażyć na łyżce masła do zeszklenia.
  • Na patelnie dodać szpinak i smażyć do czasu, aż reszta wody odparuje (ok. 10 min.). Odstawić na bok do ostygnięcia.

koperty z ciasta francuskiego ze szpinakiem

  • Ciasto francuskie rozłożyć na blacie i kroić w zależności od tego, jaki kształt ciastek chcemy uzyskać:

rogaliki: ciasto dzielimy na 3 równe części (na szerokość). I w każdej nożem wykrawamy trójkąty – z jednej części uzyskamy ok. 5 rogalików, zwijanych od podstawy do wierzchołka.

koperty: ciasto dzielimy na 4 równe części, a każdą z nich na 3 duże kwadraty – w środku układamy farsz i łączymy ze sobą przeciwległe brzegi na skos. Dokładnie zalepiany.

pierożki: ciasto podobnie dzielimy na 4 równe części, a każdą z nich na 3 duże kwadraty – w środku układamy farsz. Łączymy dwa przeciwległe wierzchołki i zlepiamy brzegi tak, jak przy lepieniu pierogów.

  • rogaliki/koperty/pierożki układamy na papierze do pieczenia i dokładnie smarujemy rozkłóconym jajkiem. Opcjonalnie posypujemy czarnuszką*, która bardzo dobrze komponuje się ze szpinakiem i ciastem francuskim.
  • pieczemy w 180 stopniach przez ok. 25 minut, kontrolując w momencie, gdy tylko ciasto się zarumieni.

Przygotowanie dipu:

  • koperek drobno posiekać, połączyć z jogurtem naturalnym – doprawić solą i pieprzem, a całość polać sokiem z cytryny.

koperty z ciasta francuskiego ze szpinakiem - podanie

Kalorie: mimo, że ciasto francuskie nie należy do najmniej kalorycznych, to w połączeniu ze szpinakiem, dobrze się te kalorie rozkładają. W jednym ciastku znajduje się ok. 60 kcal.


*Na koniec – „A czymże ta czarnuszka w ogóle jest?” – pytacie. No więc pędzę z odpowiedzią. Czarnuszka to drobne, czarne nasionka, o charakterystycznym gorzkim, korzennym smaku i zapachu, z wyraźną nutą pieprzu i kminu. Nasiona te zawierają także ogromną ilość tłuszczów nienasyconych (23g/100g), które pomagają utrzymać prawidłowy poziom cholesterolu w organizmie i posiadają wysoką zawartość białka (32g/100g), które potrzebne jest przede wszystkim sportowcom, do zbudowania i utrzymania masy mięśniowej.


 

Mam nadzieję, że przepis Wam się podoba – jest banalnie prosty i bardzo smaczny, do tego wegetariański i szybki w przygotowaniu. Nic więcej nie trzeba :). Smacznego!

Muffiny marchewkowo-bananowe

Muffiny to ostatnio moje najczęstsze wypieki. Szybkie, słodkie, wilgotne. Do kawy, herbaty, szklanki mleka. Do pracy, do szkoły, na babskie pogaduchy czy rodzinne spotkania. Mogłabym długo wymieniać.

muffina marchewkowo-bananowa.jpg

 

Od ostatniego przepisu na te szybkie słodkości minęło już trochę czasu – jeśli jeszcze nie próbowaliście, to odsyłam do przepisu na czekoladowo-korzenne muffinki. Tamte pasowały pod Boże Narodzenie ze względu na przyprawy korzenne i miód. Te dzisiejsze mogą być natomiast słodką zapowiedzią nadchodzącej wiosny i uzupełnieniem wielkanocnego stołu. Przepis dostałam od koleżanki, ale przerobiłam go pod swoje smaki i trochę zmodyfikowałam, ze względu na fakt, że przepisu nie zapisałam, a odtwarzałam z pamięci.

 

 


Składniki:

1. mąka tortowa pszenna (1 i 1/3 szklanki),
2. proszek do pieczenia (2 łyżeczki),
3. szczypta soli,
4. cukru pudru (1/2 szklanki),
5. marchewka (2 szklanki startej, ok. 5 średnich sztuk),
6. banan (1 szt.),
7. cynamon (1 łyżeczka),
8. jajka (2 szt.),
9. olej roślinny (1/2 szklanki).


Sposób przygotowania:

  1. Marchew zetrzeć na tarce, na bocznych, małych oczkach. Banan obrać ze skórki i rozgnieść widelcem.
  2. Mąkę przesiać do miski i uzupełnić resztą suchych składników (proszkiem do pieczenia, solą, cukrem pudrem i cynamonem). Wymieszać.
  3. Uzupełnić mokrymi składnikami (olejem, jajkami). Wymieszać.
  4. Dodać marchew i rozgnieciony widelcem banan.
  5. Przelewać do silikonowych lub papierowych papilotek na 2/3 wysokości.
  6. Piec przez ok. 25 minut w 180 stopniach.
  7. Zdobić wedle upodobań.

Część muffin ozdobiłam polewą z białych „Michałków”, pomysłu mojej koleżanki. Wystarczy kilka cukierków pokroić na mniejsze kawałki i na 3 minuty włożyć do mikrofalówki lub rozpuścić na patelni, na małym ogniu, stale mieszając.

Resztę ozdobiłam lukrem i pięknymi, widniejącymi na zdjęciu płatkami chabrów.

muffiny marchowkowo-bananowe.jpg

Z podanych porcji upieczemy ok. 16 sztuk muffinek.

Kalorie: jedna sztuka to ok. 120 kcal, ale przy kolejnym pieczeniu postaram się odchudzić tę wersję i ograniczyć ilość użytego oleju, bo to na pewno jest możliwe.

Spróbujcie, bo naprawdę warto :) Smacznego!

5 przepisów na zdrowe śniadanie

Śniadanie to zdecydowanie najważniejszy posiłek w ciągu dnia – ile razy je pominę, tyle razy później pluję sobie w brodę. Brak tego posiłku w jadłospisie zdecydowanie mnie rozleniwia i sprawia, że kolejne dania wybieram niedbale albo cały dzień walczę z wilczym apetytem.
Starannie przygotowane śniadanie nie tylko naładuje nam akumulatory, ale ucieszy oko, nasyci nasze żołądki na długo i wpłynie na naszą psychikę pozytywnie – dobrze przygotowany talerz jedzenia rano, to gwarancja, że nie będziemy chcieli zaprzepaścić zdrowo rozpoczętego dnia. Potem to wchodzi w nawyk, a to już tylko krok do zdrowia i dobrego samopoczucia. Warto więc zjeść śniadanie, prawda?

Post przygotowywałam regularnie, co ranek, przez cały tydzień. Zmotywowana jedną z próśb o propozycje na lekkie, różnorodne i niedrogie śniadania, postanowiłam jej podołać i od poniedziałku skrupulatnie zabrałam się za poranne gotowanie. Jestem zadowolona z efektu, bo sama na tym skorzystałam i mam nadzieję, skorzystacie i Wy. Zapraszam do czytania moich 5 przepisów na zdrowe śniadanie.


Na początek to, co prawie każda kobieta lubi – IDZIEMY NA ZAKUPY! Na pewno większość z tych produktów macie już w swoich szafkach czy lodówce. Czasem po prostu brakuje nam motywacji, żeby rozplanować przygotowywanie posiłków w perspektywie całego tygodnia, dbając o to, by nic się nie zmarnowało. Tu moja rola, więc nadciągam z pomocą.

LISTA ZAKUPÓW:

  1. jajka (6 szt.),
  2. chuda szynka (4 plastry),
  3. papryka czerwona,
  4. pomidorki koktajlowe (opcjonalnie, ok. 10 szt.),
  5. cebula (1 szt.),
  6. nać pietruszki (1 pęczek),
  7. płatki owsiane (ok. 1,5 szklanki),
  8. nasiona lnu (2 łyżki),
  9. jogurt naturalny,
  10. ulubione owoce (u mnie: mango – 1 szt., maliny – 1 opak., kiwi – 3 szt., banan – 1 szt.).
  11. mix sałat lub dowolna ulubiona sałata (garść),
  12. bułka wieloziarnista, żytnia lub orkiszowa (1 szt.),
  13. mleko (1/3 szklanki),
  14. cynamon.

TE SKŁADNIKI WYKORZYSTASZ DO INNYCH POSIŁKÓW:

  1. natka pietruszki (do zup, sosów, mięsa, dipów),
  2. nasiona lnu (do innych owsianek, kanapek, ciastek, jogurtów, wypieków),
  3. płatki owsiane górskie i jogurt naturalny (do omletów, placuszków, ciastek, koktajli),
  4. mix sałat (do dowolnej sałatki na drugie śniadanie czy jako dodatku do obiadu).

TE SKŁADNIKI NA PEWNO MASZ: sól, pieprz, olej, masło – dlatego pomijam je w liście zakupów.


5 dni i 5 zdrowych propozycji na śniadanie:

PONIEDZIAŁEK: jajecznica z dodatkami (1 porcja)

Składniki: jajka (2 szt.), łyżka masła, 2 plasterki szynki, 1/4 papryki, mała cebula, pietruszka (3 łodyżki), sól i pieprz do smaku.

Sposób przygotowania: cebulę, paprykę i szynkę pokroić w drobną kostkę, podsmażyć na maśle. Jajka rozkłócić w misce i dodać posiekaną pietruszkę. Przelać na patelnie i smażyć ok. 4 minut, do czasu ścięcia jajek. Doprawić do smaku.

dav


WTOREK: Owsianka z jogurtem naturalnym, mango i malinami (1 porcja)

Składniki: płatki owsiane górskie (5 łyżek), siemię lniane (1 łyżka), jogurt naturalny (2 łyżki), pół mango i kilka malin.

Sposób przygotowania: płatki owsiane i len zalewamy gorącą wodą i odstawiamy do nasączenia (można to zrobić wieczorem dnia poprzedzającego). Gdy płatki i nasiona napęcznieją, wykładamy jogurt i układamy owoce.

dav


ŚRODA: Kanapki z ciemnego pieczywa z dodatkami (1 porcja)

Składniki: Bułka pełnoziarnista, sałata (2 liście lub garstka), szynka (2 plasterki), papryka lub pomidor, jajko, sól i pieprz do smaku, natka pietruszki do posypania.

Sposób przygotowania: jajko gotujemy na twardo (odliczamy 10 minut po zagotowaniu wody), bułkę przekrawamy i układamy warstwami składniki. Doprawiamy solą i pieprzem. Całość posypujemy świeżą pietruszką.

dav


CZWARTEK: Placuszki owsiane z cynamonem i owocami (2 porcje – ok. 8 sztuk)

Składniki: banan, szklanka płatków owsianych górskich, duże jajko, siemię lniane (1 łyżka), szczypta soli, mąka (opcjonalnie 2 łyżki), olej do smażenia (ok. 3 łyżek).

Sposób przygotowania: banan rozgnieść w misce, dodać płatki, siemię, jajko, cynamon i sól. Dokładnie wymieszać. Jeśli konsystencja nie jest zwarta, dodać jedną lub dwie łyżki mąki i wymieszać. Smażyć do czasu ścięcia jajka i przypieczenia płatków.

Podawać z jogurtem naturalnym i owocami – u mnie kiwi i kilka malindav


PIĄTEK: omlet z jogurtem naturalnym i owocami (1 porcja)

Składniki: jajka (2 szt.), 1/3 szklanki mleka, 3 łyżki mąki (u mnie pełnoziarnista żytnia, ale może być też zwykła pszenna), szczypta soli, szczypta cukru, olej do smażenia.

Sposób przygotowania: jajka wybić do miski i dodać resztę składników. Dokładnie wymieszać – konsystencja ma być gęstsza niż w cieśnie naleśnikowym. Przelać na rozgrzaną patelnię i smażyć ok. 4 minut na każdej stronie.

Podawać z jogurtem naturalnym i owocami.dav


PODSUMOWANIE:

Starałam się, by zarówno w mojej, jak i w Waszej kuchni nic się nie zmarnowało. Nie cierpię zbierać w lodówce składników, których można użyć tylko do określonego przepisu, a za jedną z najgorszych rzeczy uważam wyrzucanie jedzenia. Mam nadzieję, że wszystkie wypisane w liście produkty zostaną zużyte, a zaplanowany przeze mnie tydzień będzie motywował do zjadania śniadań. Czekam też na jakieś Wasze ulubione śniadaniowe propozycje i urozmaicenia :). Smacznego!

 

Krem ziemniaczany z porem

Zupy krem to moi ulubieńcy, by nie rzec, moja specjalność. Zmiksować da się w zasadzie wszystko, o ile tylko blender Wam na to pozwoli. Z ciekawości spojrzałam dzisiaj w moją blogową zakładkę Zupy i kremy i okazało się, że łącznie z tym dzisiejszym przepisem, jest ich tam tylko 5! Co więcej, nie dodałam tam jeszcze ani jednej zupy. A ja jadam je tak często! Poprawię się, obiecuję, i mam nadzieję, zmuszę się do jakiejś regularności w publikowaniu kolejnych przepisów – szczególnie tych zupo-kremowych :).

Od wielu miesięcy najpopularniejszym przepisem na blogu jest jesienny krem z batatów i kukurydzy – jeśli jeszcze nie próbowaliście, koniecznie nadróbcie zaległości. Gwarantuję, że smakuje doskonale nie tylko mnie! Dzisiaj natomiast wrzucam swoją propozycję na krem ziemniaczany z porem. To taki przepis z charakterem, bo będzie i trochę kurkumy dla koloru (i dla „orientalnego” smaku też) oraz trochę chilli dla pikanterii.

Składniki:

  1. ziemniaki (6 szt.),
  2. por (15 cm białej części),
  3. marchew (2 małe szt.),
  4. pietruszka – korzeń (1 mała szt.),
  5. bulion warzywny (1 litr),
  6. masło (1 łyżka),
  7. kurkuma (1/3 łyżeczki lub więcej),
  8. chilli (1/3 łyżeczki lub więcej),
  9. sól (ok. 1/2 łyżeczki),
  10. pieprz (w razie konieczności).

Sposób przygotowania:

  1. Por pokroić w cienkie plasterki i podsmażyć na maśle, do czasu, aż odrobinę nie zmięknie.
  2. Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę i przełożyć do dużego garnka, dodać obraną marchew i korzeń pietruszki. Zalać bulionem i gotować ok. 10 minut.
  3. Dodać por i doprawić solą. Gotować do miękkości ziemniaków.
  4. Zupę odstawić do przestygnięcia (chyba, że blender poradzi sobie z miksowaniem jeszcze gorącej) i zmiksować na gładki krem.
  5. Doprawić kurkumą i chilli. W razie potrzeby również solą.
  6. Podawać z posiekaną zieloną pietruszką.

Propozycja podania:

krem ziemniaczany z porem_zmiksujto

Porcje: Z podanych składników otrzymamy 4 porcje zupy, takie mniej więcej po 250 ml.

Kalorie: Porcja zupy ma ok. 140 kcal – to chyba najwięcej ze wszystkich kremów, jakie dotąd tutaj zamieszczałam, ale warto – zjecie jedną kostkę czekolady mniej!

Tak jak pisałam powyżej, na blogu pojawiło się do tej pory także kilka innych propozycji – jeśli nie znasz, zajrzyj koniecznie i wypróbuj kremu z:

  1. batatów i kukurydzy,
  2. brokuła – pierwszy przepis na blogu (kiedy to było?),
  3. białych warzyw,
  4. marchewki.

Smacznego!