Wrocławskie Spotkanie Blogerek – relacja okiem organizatorskim

Nic a nic nie daje Ci takiej radości i satysfakcji, jak poprowadzenie czegoś „swojego” od początku i doprowadzenie tej rzeczy do końca. Czegoś, co na dodatek nie podoba się tylko Tobie, ale i osobom w to „coś” zaangażowanym. Mogę więc śmiało napisać, że Wrocławskie Spotkanie Blogerek, o którym pisałam wcześniej (sprawdź zapowiedź), doszło do skutku i co więcej – udało się!

22 stycznia 2016 roku o godzinie 9.10 zapukałam do drzwi wrocławskiej restauracji BLT z workiem… chrupek SOLO. W zasadzie o tych chrupkach mogłabym napisać osobny post, bo z racji mojego nieposiadania prawa jazdy, przemierzyłam z nimi pół Wrocławia, wysłuchując przy tym zapytań „a te chrupeczki to do jakiegoś kiosku Pani wiezie, to właściciel nie powinien dostarczać Wam tego sam? Tacy to oni dzisiaj są, wyzysk – proszę pani – wyzysk”.  I tłumacz tu teraz dziewczyno, czym do cholery jest spotkanie blogerskie…

No ale dobra, bo tu się o relacje z wydarzenia rozchodzi. Zaraz po mnie do lokalu zawitały Prelegentki i spokojnym krokiem schodziły się Uczestniczki. Razem z Elwirą chciałyśmy być trochę takie Zosie-Samosie, ale gdyby nie pomoc dziewczyn przy przenoszeniu, układaniu i segregowaniu tego, co przyniosłyśmy, pewnie spotkanie zaczęłoby się znacznie później.

przygotowania - zmiksujto.jpg

Wszystko jednak wystartowało zgodnie z planem – zasiadłyśmy przy długim stole, uraczone przez lokal kawą i herbatą, a po oficjalnych powitaniu przyszedł czas na prelekcje.

Na początek kilka informacji o sobie, swojej działalności, byciu „matką, żoną i kochanką idealną ;)” udzieliła nam Agnieszka Nowakowska – osobisty coach i przede wszystkim bardzo pewna siebie kobieta. Tego właśnie można byłoby się od niej nauczyć – stawiania na siebie i realizowania własnych potrzeb, z myślą, że kiedy Ty będziesz szczęśliwa, Twoi bliscy będą szczęśliwi razem z Tobą. Zdrowego egoizmu trzeba się nauczyć, więc w wolnej chwili umówię się z Agnieszką na kawę i jak gąbka, będę chłonąć kolejne porady.

prelegentka Agnieszka Nowakowska - zmiksujto

Kolejnym Prelegentem był obecny i aktywny od samego początku fotograf spotkania – Rafał Ryziński. Zaczęło się bardzo krótką informacją o sobie, bo Rafał postawił na pytania. To pokazało, jak rozległą ma wiedzę w zakresie fotografii komercyjnej! Potrafił odpowiedzieć na każde z zadanych mu pytań, niejednokrotnie wchodził w polemikę z Uczestniczkami, które podobnie jak ja, czerpią fotograficzną wiedzę z internetu. Na czas jego wystąpienia aparat przejęła jedna z nich – Marysia z bloga glam&curvy, dlatego niech nie zdziwi Was, że Rafał ma także własne zdjęcia ze spotkania.

IMG_6892.jpg

Najdłuższą, ale też pewnie najciekawszą dla wielu była prezentacja Sandry Smolarczyk, która (od początku do ostatniego muśnięcia pędzlem) wykonała makijaż do sesji fotograficznej na Izie z bloga po drugiej stronie brzucha. Widok pełnej walizki kosmetyków, wielokolorowe paletki cieni do powiek, różne tonacje podkładów uderzyły w moją kobiecą stronę na tyle, że przez moment zapragnęłam mieć je wszystkie… Prawda jest jednak taka, że maluję się rzadko, a już taki makijaż z konturowaniem i rozświetlaniem warto zostawić specjalistom – jeśli tylko kiedyś przyjdzie mi się z takim zmierzyć, będę pamiętać o profesjonalizmie Sandry.

prelegentka Sandra Smolarczyk - zmiksujto.jpg

Ostatnią prelegentką (teraz widzę jak kobiety zdominowały spotkanie!) była Ula Kaptur, przedstawicielka like08 – firmy, która stworzyła nam piękne logo na kubki i koszulki ze spotkania. Ula, z którą miałam przyjemność porozmawiać przed rozpoczęciem całego szaleństwa opowiedziała nam o ofercie firmy i promowaniu własnej marki w social media. Przed spotkaniem przyznała mi się także, że z zawodu jest psychodietetykiem, a na swoim blogu – CoFitUla przekonuje, że zmiana nawyków żywieniowych zaczyna się od zmiany myślenia.

CoFitUla - Urszula Kaptur - zmiksujto.jpg

Najprzyjemniejsza była jednak końcówka. BLT Wrocław, z przemiłym właścicielem restauracji, który doglądał wszystkiego osobiście, ugościło nas po królewsku. Kolorowe przystawki, pizza na cienkim cieście, apetyczne dania na gorąco i przemiła obsługa zapadną mi w pamięci na długo. Jeśli tylko będziecie w okolicy Placu Solnego, polecam serdecznie.

Gdy już brzuchy zostały napełnione, mogłyśmy skupić się na miłym, kończącym spotkanie akcencie. Od samego początku zależało nam bardziej na części prelekcyjnej spotkania, niż na wypakowaniu toreb różnorakimi prezentami. Wszystkim, którzy jednak chcieli wspomóc nasze wydarzenie – serdecznie DZIĘKUJĘ!

plakat sponsorski - zmiksujto

Sponsorzy i ich upominki: zaproszenie do kawiarni i cukierni Słodki Adres, gdzie właścicielka kusi wspaniałymi wypiekami, kosmetyki naturalne dla kobiet i dzieci od Ekodrogerii Eco&More, oleje tłoczone na zimno (w mojej paczce akurat lniany) od firmy SemCo, puder od Pixie Cosmetics, próbki naturalnych kremów od Resibo, kalendarze i wspomniane wyżej, ale już zjedzone chrupki Solo (moje zdecydowanie najukochańsze orzechowe), koszulka od Nanaf Organic, kubki od Poki, torby ekologiczne i znaczniki do walizek od Mrówka Travel i wspaniałe kosze z kosmetykami Cien od Lidla, o które będziecie mogli zawalczyć w blogowym konkursie. Po spotkaniu w ręce dziewczyn wpadną także książki dosłane przez wydawnictwo Zwierciadło i firma Lalanka.

 

Uczestniczki i Prelegentki spotkania uwiecznił na wspólnej fotografii Rafał:

zdjęcie grupowe - zmiksujto.jpg Organizatorki (bez wcześniejszych ustaleń) przybrały się w biel:

Uczestniczki – kolejno od lewej (góra): Marysia – glam&curvy, Grażynka – Pyzuszkowo, Magda – Magdalena Achtelik, Tina – tinaha, Magda – Mademoiselle Magdalene, Magda – Z widelcem po Wrocławiu, Ula – CoFitUla, (dół): Iza – Po drugiej stronie brzucha, Sandra, Agnieszka, Karolina – Zielone Smażone Pomidory. Spotkanie musiała wcześniej opuścić Magda, dlatego nie załapała się na zdjęcie – Deliszys.

Bardzo się cieszę, że pierwsze docierające do moich uszu opinie, były tak pozytywne. Zarówno mi, jak i Elwirze zależało, by zorganizowane przez nas spotkanie było perfekcyjnie przygotowane. Wiele się nauczyłyśmy i chociaż pewnie nie brakowało w tej organizacji błędów, to obie jesteśmy zadowolone. I kto wie, może podejmiemy się kolejnej edycji? Jeśli chcecie śledzić także inne relacje z wydarzenia to zapraszam na jego fanpage – TUTAJ.

 

Reklamy

6 thoughts on “Wrocławskie Spotkanie Blogerek – relacja okiem organizatorskim

  1. Pingback: Słodka wizyta w Słodkim Adresie | zmiksuj to!

  2. Pingback: Pierwsze urodziny bloga + konkurs | zmiksuj to!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s