Orzeźwiający arbuz

Działo się, oj działo! Mój indeks złożony, blogowy przedmiot zaliczony, a sam blog – odświeżony, co znaczy tyle, że nie przerywam. Stąd też nowa notka – lekki lifting bloga i tymczasowa przeprowadzka sprawiły, że zrobiłam sobie tutaj chwilową przerwę. Nic jednak straconego, nadrobię i mam nadzieję, że jeszcze nie raz Was zaskoczę – pozytywnie!

Tym razem sięgnęłam po arbuza, który dumnie wkroczył na sklepowe pułki i drewniane stragany. Jeśli nie wiecie, arbuz składa się z 92% wody, a to w zasadzie cały owoc! Mimo, że ma niewiele witamin i składników odżywczych, ceni się go za, porównywalną do wody, ilość przeciwutleniaczy. Te natomiast walczą ze zmarszczkami, pomagając naszej skórze utrzymać młody i zdrowy wygląd.

Przygotowany koktajl to opcja przygotowana na kolejną falę ciepła, która w tym tygodniu znowu ma do nas dotrzeć. A oprócz tego, że świetnie nas ochłodzi i nawodni, to jeszcze dostarczy nam ogromną dawkę witaminy C. Startujemy!

abcg

1. arbuz (1/4 owocu),

2. banan (2 szt.),

3. cytryna (1 szt.),

4. czerwony grejpfrut.


Sposób przygotowania:

1. Owoce: u mnie arbuza przechowujemy w lodówce, zawsze. Miałam więc prościej, bo był już przyjemnie schłodzony. Kroimy go na drobne kawałki i staramy się pozbawić jak największej ilości pestek. Banana obieramy ze skórki, kroimy w talarki. Wyciskamy sok z cytryny. Grejpfruta cząstkujemy, albo traktujemy jak cytrynę.

Rada: Co zauważyłam? Mój blender w tej kwestii się spisał. Starałam się jak najdokładniej usunąć pestki z owocu, ale wiadomo, nie wszystko ludzkie oko zobaczy. Chciałam uniknąć ich niepotrzebnego zblendowania, spożycia i, jak to pewnie niejedna babcia powtarzała, późniejszego wyrośnięcia w brzuchu takiego arbuza. Z racji tego, że arbuz miksuje się około pół minuty(!), pestki, którym się upiekło, mogłam spokojnie wyciągnąć łyżeczką.

2. Łączenie: Do pojemnika wrzucamy kolejno arbuza, banana, dolewamy sok z cytryny i pokrojonego grejpfruta.

3. Sposób podania: Wysoka szklanka sprawdzi się tutaj najlepiej (swoje kupiłam za jedyne 2.90 w Nanu-nana), warto więc korzystać z promocji i zaopatrzyć się w koktajlowy zestaw!

arbuzowy arbuzowy1

4. Kalorie: w porcji, czyli w takiej wysokiej szklance (ok. 300 ml), znajduje się 250 kcal.

5. Cena: moja duża szklanka napoju kosztowała mnie ok. 4,40.

Gdy upały znowu zaatakują, spróbujcie i dajcie znać, jakie wrażenia.

Smacznego!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s