Zielono mi

W moim domu mistrzem zup jest tata. Zawsze zastanawiam się, jak on to robi, że po prostu staje nad kuchenką i w pół godziny z pływających w garnku wody surowych warzyw powstaje aromatyczna zupa. Myślicie sobie pewnie, a co w tym trudnego? Umyć, pokroić, zalać wodą, postawić na ogniu i „oto jestem”! Nic bardziej mylnego. Ja uważam, że to magia. A jeśli chcecie wyprowadzić mnie z błędu – szkoda zachodu, bo i tak nie uwierzę.

Co więcej, pewnego dnia postanowił te zupy miksować i tak doprawiać, aby na talerzach serwować nam delikatne kremy. Z tej też przyczyny, po kilkukrotnym spróbowaniu owego dzieła, przedstawiam go i Wam. Na pewno nie jest to autorski pomysł, nie zdekonstruowałam go również w żaden sposób, bo z radością małego dziecka, zabrałam się do roboty, by w pełni przedstawić przepis, który na stałe gości w moim domu.


Od czego zacząć? – pytacie.

Po pierwsze: zbieramy składniki.

Bez tytułu


Po drugie: sposób przyrządzenia.

1. Warzywa: marchew i pietruszkę obrać, cebulę lekko przyrumienić na palniku, brokuła podzielić na mniejsze różyczki, a pora dorzucić do reszty. Całość wrzucić do garnka i zalać wodą, tak, aby przykryła warzywa. Gotować do miękkości, ale nie rozgotować.

Rada: Im więcej wody dodamy, tym mniej kremowa będzie nasza zupa.

2. Dodatki: kostkę warzywną, liść laurowy oraz ziele angielskie dodać do warzyw. W momencie zagotowania dodać przyprawy – ja dałam 3/4 stołowej łyżki kuchennej soli, 1/2 łyżeczki pieprzu i szczyptę wegety.

3. Gotowanie I: gdy warzywa zmiękną, ściągamy wywar z ognia i odstawiamy do wystudzenia – nie chcę, żeby ostrza blendera stępiły się Wam już przy pierwszym użyciu!

4. Co teraz: przygotowujemy mąkę i jajko, roztrzepujemy. Składniki mają się połączyć, ale wcale nie muszą mieć lejącej konsystencji.

5. Miksowanie: ostudzone warzywa wyciągamy z garnka, dzieląc na mini porcje. Kolejno: różyczki brokuła, marchew i odrobina wywaru. Zmiksowany krem przelewamy do innego garnka. Dwie ostatnie porcje powinny składać się już wyłącznie z wywaru – jedna będzie zmiksowana z połączoną mąką i jajkiem, druga ze śmietaną.

Rada: miksujemy wszystko, prócz ziela angielskiego i liścia laurowego.

6. Gotowanie II: naczynie z kremem stawiamy na ogniu i czekamy, aż się zagotuje.

7. Propozycja podania: 

d

8. Kalorie: w porcji (200 g) znajduje się tylko 60 kcal!

9. Cena: 12 zł za całość.

Smacznego!

Reklamy

One thought on “Zielono mi

  1. Pingback: Krem ziemniaczany z porem | zmiksuj to!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s